Wiatr oraz silne słońce
Zimny wiatr potrafi zepchnąć mgłę wodną na świeżo umyte szyby sąsiada. Dlatego zlecając czyszczenie elewacji w Makowie Podhalańskim, warto sprawdzić prognozy na dany tydzień. Porywisty wiatr utrudnia precyzyjne nanoszenie preparatów, a pełne słońce błyskawicznie wysusza tynk baranek, co zmusza ekipę do ciągłego zraszania ścian czystą wodą z węża ogrodowego podłączonego do kranu gospodarczego. Sucha chemia zostawia zacieki. Przerywamy natrysk, gdy podmuchy zrywają strugę z lancy.
Ujemne temperatury i wilgoć
Woda w mikroszczelinach zamarza gwałtownie. Gdy słupek rtęci spada poniżej zera, czyszczenie elewacji po prostu niszczy strukturę tynku, bo rozszerzający się lód kruszy cienkowarstwową wyprawę wokół parapetów i gzymsów. Deszcz z kolei rozcieńcza środki czyszczące. Wtedy preparat spływa wprost do rynny zamiast rozpuszczać brud pod dachem.




