Wilgoć na ścianach o świcie
Woda w murze niszczy powłokę. Kiedy planujemy malowanie elewacji w Skawinie, sprawdzamy wilgotność tynku przed rozstawieniem drabin i otwarciem pierwszego wiadra. Gdy poranna mgła osiada na tynku, pigment nie zwiąże się prawidłowo ze spoiwem, co prowadzi do łuszczenia płatów farby przy pierwszym mocniejszym wietrze. Czasem słońce z pozoru nagrzewa ścianę, ale głęboko pod cokołem mur pozostaje nasiąknięty deszczem z poprzedniego tygodnia. Zaczynamy nakładanie dopiero wtedy, kiedy podłoże jest suche w dotyku.
Wiatr niesie pył polny
Podmuchy bywają zdradliwe. Przy silnym wietrze drobny piasek z nieutwardzonej drogi dojazdowej potrafi oblepić świeżą warstwę w kilka minut, tworząc chropowatą strukturę papieru ściernego na gładkim tynku. Ruszamy z wałkiem wyłącznie przy spokojnym powietrzu, bo suchy podmuch dodatkowo przyspiesza schnięcie powłoki i zostawia widoczne pasy na łączeniach roboczych. Zdarza się, że czekamy pół dnia na osłabienie porywów, osłaniając narożniki budynku siatkami ochronnymi rozpiętymi na rusztowaniu.




