Złe zgranie instalacji
Kable pod kamery wiszą luźno na ścianie. Gdy zamawiasz wykończenie elewacji w Stryszawie, brak wcześniejszego wyprowadzenia przewodów oświetleniowych, rur do pompy ciepła czy uchwytów pod markizy oznacza kucie świeżej wyprawy tynkarskiej i łatanie dziur, które zawsze widać w ostrym słońcu. Z naszej praktyki wynika prosta zasada. Najpierw elektryk wierci przepusty w ścianie, hydraulik wyprowadza zawory czerpalne, a dopiero potem ekipa montuje siatkę i nakłada tynk barwiony.
Cienki tynk na brud
Często widzimy ściany pokryte kurzem z pobliskiej drogi. Tynkarze nie mogą kłaść nowej warstwy bezpośrednio na pylący podkład, bo wyprawa odspoi się po pierwszej zimie. Trzeba zmyć zacieki myjką i poczekać na wyschnięcie muru. Bywa, że inwestor naciska na pośpiech, więc wykonawca nakłada grunt na mokre pustaki, co zamyka wilgoć wewnątrz przegrody i niszczy tynk. Wtedy na ścianie pojawiają się pęcherze.




