Krzewy przy samym cokole
Gałęzie potrafią zniszczyć świeżą farbę. Przycinamy pędy tuj i ściągamy pnącza ze ścian na długo przed rozstawieniem drabin. Gdy wykonujemy malowanie elewacji w Rabce, silny wiatr ciska gałęziami prosto w wilgotny tynk, zostawiając brzydkie rysy oraz plamy z pyłków roślinnych. Mokre liście przyklejone do świeżej ściany tworzą odbarwienia trudne do usunięcia bez powtórnego nakładania barwnika. Zostawiamy wolny pas wokół budynku, żeby powietrze swobodnie osuszało mur ze wszystkich stron.
Czyste rynny przed robotą
Zatkany odpływ z dachu oznacza kłopoty. Zwykle z dachów spływają igły modrzewi, które podczas ulewy blokują kolana rur spustowych, a wtedy brudna woda wylewa się wprost na świeżo pomalowaną ścianę. Zacieki z błota i gnijących liści wnikają głęboko w świeżą powłokę malarską. Zanim otworzymy wiadra, sprawdzamy drożność koszy rynnowych oraz stabilność haków. Czasem drobna nieszczelność na łączeniu blach potrafi zepsuć całą ścianę szczytową.




